kwiecień
26 2007
Konam…

Kategorie wpisu: Kari(na)

Konam w Twych ramionach,
Odziana w resztki wspomnień,
Chłodne dłonie gaszą palące serce,
Ostatnim dotykiem miłości.

Po licu spływa spopielona łza,
Cicho upadając u stóp życia,
Ostatnim spojrzeniem żegnając marzenia,
Wysycha w morzu niespełnienia.

Wtulona w pożółkłe pragnienia,
Majaczę ostatnie miłosne wyznanie,
Pod powiekami chowam obraz anioła,
Konam w Twych ramionach-nadziejo.

Komentarze (0) »

kwiecień
26 2007
*** [W mojej głowie miłosne wisiorki]

Kategorie wpisu: Lipa

W mojej głowie miłosne wisiorki
wirujš jak oszalałe.
Porywajš mnie do tańca,
a tańczyć mam ochotę
na wieki.
Tylko przy Tobie stać,
tylko z Tobš przebywać
pragnę.

Komentarze (0) »

kwiecień
26 2007
*** [Gniew mnie ogarnia w chwilach zwątpienia]

Kategorie wpisu: Lipa

Gniew mnie ogarnia w chwilach zwątpienia,
Płacz zalewa moje serce
gdy przyjaciele wartość jakąkolwiek
tracą.
Odtrącam często sam siebie,
nie mówiąc ni słowa
wbijam głębiej ostrze zwątpienia.
Słuchając słów
na płytkich wodach
wartość tracących
odcinam się od świata,
który tworzyłem przez lat wiele.
Tracę przekonanie o słuszności
tego co robię, tego co mówię,
Nie wiem czy to wszystko ma sens,
gdy cierpiąc z błahych powodów
zabijam sam siebie…

Komentarze (0) »

kwiecień
26 2007
*** [Myślałam]

Kategorie wpisu: Marcelina

Myślałam, że jesteś silny.
Że, na Twój rozkaz świat padnie
Mi do stóp!
Zaczarowałeś mnie spojrzeniem,
Zauroczyłeś słodkim uśmiechem.
Myślałam, że tak będzie zawsze.
Myślałam, że to Ty…!
Boże!… Dlaczego rozczarowanie
Tak bardzo boli…

Komentarze (0) »

kwiecień
26 2007
Głębia

Kategorie wpisu: Marcelina

Pytasz: co czuję?
Mówię: wiosnę…
Twoja zdziwiona twarz rozgląda się,
Zerka przez pokryte lodem szkło i widzi… biel!
Milczę.
W tej samej jednak chwili,
Dostrzega me spojrzenie
Widzi… widzi wyraźnie.
Czuje to, czuję
… powiew świeżości, zapach kwiatów.
I wie. Tak, wie doskonale.
Wie, że…szklany błękit mówi prawdę.

Komentarze (0) »

kwiecień
26 2007
Ściana

Kategorie wpisu: Marta B.

dotykając plecami czerwonej ściany
pragnę się z nią utożsamić
maskując czerwone oczy
próbuję namalować uśmiech-
nieszczery
oni też tacy byli.
coraz bardziej coraz mocniej
uderzam potylica w pustaki
mając beznadziejną nadzieję
na wejście do ich grona.
bezowocnie szukam na ścianie jakiegoś punktu zaczepienia. odpycha mnie. gdybym miała siłę rozbiłabym ją i byłabym nią gdybym miała.

Teraz mogę się tylko odwrócić…

Komentarze (0) »

« Nowsze - Starsze »