kwiecień
28 2007
*** [Samotność]

Kategorie wpisu: Ewa Wierzbińska

Samotność.
Nienaruszona
fałszywym wdziękiem
sztucznej gwiazdy.
Na papierowym granacie nocy
rodzi kamyki niezdarne
- łzy ołowiane -
niekochane dzieci.
Rzuca soplami złości,
pali odrzuconym żarem nadziei
- beznadziejności.
Jest to samotność biedna,
na miłość głucha,
krzepnąca rzeka brudu,
pustka nieznośna,
bo nie do tulona ramionami
ciepłego i powyciąganego swetra babci radości.

Komentarze (2)

  1. Jan K., 16 gru 2007, 19:21 #

    Trąca patosem, jest przejmująca troska?..zaduma. Podoba się bardzo. Pozdrawiam autora i wszystkich użytkowników…

  2. bozka, 01 maj 2008, 17:30 #

    PIekny wiersz bardzo mnie się podoba!Pozdrówki dla Ciebie oraz wszystkich użytkowników tego portalu!

Trackback | RSS dla komentarzy

Pozostaw komentarz