styczeń
31 2007
między i już po

Kategorie wpisu: Marta B.

miedzy szelestu krzykiem
makabrycznymi krokami
dotykaniem otchłani
          dotykamy oczami…
miedzy rosą a deszczem
pełzamy
trzymając się i przenikając
          dopełniając
             usychając…

Trackback | RSS dla komentarzy

Pozostaw komentarz