styczeń
20 2007
Kategorie wpisu: Rafał
lubię ten ołówek
zaczarowane gęsie pióro
dłuto w rękach mistrza
u mnie tylko marnieje
wierny jak przyjaciel
który zaraz umrze
i pozostawi nas samych
lecz nie na długo
rana tej kartki
świeci krwią czarna
chciałaby jęknąć z bólu
lecz pozostaje tylko szelest
dźwięk drażniący duszę
męczący wygasłe serce
niszczy to co niezniszczalne
wołaniem o przebaczenie
Trackback | RSS dla komentarzy