styczeń
15 2007
Życie

Kategorie wpisu: Urszula Ciszewska

W oddali -
- Majaczy jak zanikający cień
Powoli,
Który zostawił kolejny dzień
W tyle.
Stary, znużony życiem
Człowiek.
Czyż zmęczył się byciem
Powie?
Albo samotność go zabija
Powoli, -
- Usychając na wzór kija.
Próbuje
Bezskutecznie wzmagać się
Z życiem!
Lecz czy mu uda się?
Przecież,
Życie jest piękne -
Jednak może
Za wielka udręka
Iść z bagażem lat!
Więc kuleje i stęka.
Nie ma siły
By zmienić świat!
Więc myśli:
Czyżby mi przyjść miało
Żegnać to,
Co tak kochałem?
- Życie -
A chciałem jeszcze
Trzymać je.
Ono wreszcie
Zbuntowało się
Przeciwko mnie!
I zostawiło
Na rozstaju dróg
I powiedziało:
- Zrobiłeś coś mógł.
Więc ucieszyłeś się,
Że zostawiłeś
To “coś” po sobie.
Więc już w spokoju
Teraz, możesz
Spocząć w spokoju.
Tym, danym od Boga.
I nie musisz kuleć,
Bo skończyła się już droga
Twoja.
A matka Ziemia
Zaprasza
Do odpocznienia.
I zrasza
Lejąc łez strumienia
Na drogę,
Która była majaczeniem,
Bo nie znała
Czym jest ukojenie
- Duszy-
Więc nie dręcz się!
Bo nic nie zburzy
- Spokoju_,
Po znoju.
Życia, które trwało dlatego
By poznać smak
Życia innego,
- Tego wiecznego!-

Trackback | RSS dla komentarzy

Pozostaw komentarz