styczeń
14 2007
Kategorie wpisu: Rafał
mówisz nie dam rady
jestem chyba zbyt słaby
nie chce tak dłużej żyć
i nie mam już po co być
każdy dzień jest jak sen
bez wyjątku również ten
sen piękne słowo
nie tutaj jego miejsce
koszmar pełen ludzi
że im się to nie nudzi
obcy znani niemi
idę razem z nimi
na deszcz na miłość
błagam ich o litość
na ból na strach na śmierć
idę w ciszę wolny
zawsze warto jest wstać
trzeba zobaczyć zbadać
co przynosi ten dzień
może przez przypadek
okazać się dobrym
Trackback | RSS dla komentarzy