styczeń
11 2007
Kategorie wpisu: Urszula Ciszewska
Za rękę Cię chwyciłam…
Jaka ciepła -
I taka silna.
Pachnie jak chleb…
Pracowita…
Dotykiem swoim
Muska
Jak delikatny
Powiew.
Aksamit poduszek
Otula palce.
Czuję w nadgarstku
Puls
Jest równomierny.
Jestem bezpieczna
Opleć mnie dłońmi
Zapadam w sen…
Trackback | RSS dla komentarzy